Logowanie



eGospodarka

www.eGospodarka.pl - aktualności
Wolność Finansowa Kobiet PDF Drukuj Email

 

 

Kobieta jest najbardziej sexy, kiedy ma to coś, błysk w oku, energię, śmiałość. A kiedy jeszcze ma pieniądze…

 Marzenia do spełnienia


- Tytuł warsztatów „Wolność finansowa kobiet” oznacza, że dziś tej wolności nie mają?

Hanna: - Nie. Kobiety korzystają dziś z tych samych reguł rynku co mężczyźni, ale robią to inaczej. Cenią sobie wzajemne relacje, ważna jest dla nich rodzina. Tyle, że warto zrozumieć, że moja rodzina zyska, jeżeli będę umiała zrobić budżet domowy, zaplanować strategię inwestowania, oszczędzania. Wykorzystać kartę kredytową do zarabiania chociażby małych pieniędzy.

Renata: - Dziś każdy z nas ma nieograniczone możliwości, ale nie zawsze wie, jak z nich skorzystać. Nie każdy ma wrodzony talent do zarabiania pieniędzy. Każdy jednak może je zarabiać np. tworząc tzw. przychód pasywny. Ale by właściwie wykorzystać możliwości, jakie mamy, musimy znać podstawowe pojęcia, takie jak przychód pasywny, aktywa, wskaźniki zadłużenia, amortyzacja.

 - To akurat dotyczy tak samo kobiet, jak i mężczyzn…

Renata: - Niezupełnie. Kobiety żyją dłużej, więc mają więcej czasu do wykorzystania albo do zmarnowania. A braki kobiet w dziedzinie edukacji finansowej są na tyle poważne, że zdecydowałyśmy się im pokazać, w jaki sposób powinny wykorzystać posiadane umiejętności albo nabyć nowe tak, aby umiejętnie zarządzać finansami, żeby w wieku emerytalnym nie płakać nad decyzją otrzymaną z ZUS. Po drugie, szanse na dostatnie życie mamy na każdym jego etapie, ale tylko wtedy, kiedy przestaniemy bać się rozmów o pieniądzach. Należy rozmawiać o nich każdego dnia, a nie tylko wtedy, kiedy następuje załamanie naszego budżetu. Chodzi o to, by zbudować właściwą samoświadomość, zrozumieć, że pieniądze i rozmowa o nich pozwalają nam kontrolować nasze życie i rozwijać się.

Hanna: - Jakoś tak się utarło, że w domu rozmawia się o tym co na obiad, o polityce, chorobach, nawet o seksie, a nie rozmawia się o pieniądzach. A jeśli już, to o tym, że ich nie ma. Nie mam na wakacje, naukę, na ciuchy. Ja chciałabym zamienić formułę „nie mam, nie stać mnie” na „jeszcze nie wiem jak, ale zrobię tak, żeby mieć”.

- Jeszcze nie tak dawno mówiło się, że pieniądze nie są najważniejsze…

Hanna: - Tak mówią Ci, którzy zaraz potem mówią, co by zrobili, gdyby pieniądze mieli. Pojechaliby do ciepłych krajów, zrobili prawo jazdy, zbudowali dom. Pieniądze są tylko środkiem do realizacji naszych marzeń, celów. Jeżeli dla kogoś jego cele nie są ważne, to nic dziwnego, że te środki też mało znaczą. Musimy nauczyć się „wyceniać” swoje marzenia. Zobaczyć ile są warte rzeczy, które chcemy osiągnąć.

Renata: - Pieniądze są ważne. Dają możliwości, przyciągają następne pieniądze, a to daje następne możliwości. Chcemy pokazać, że więcej pieniędzy, to większe możliwości dla mnie i mojej rodziny. Masz wolność finansową, masz wybór.

Hanna: - Wiele osób mówi: Wolę być biedny i szczęśliwy niż bogaty i nieszczęśliwy. Ja mówię: Wolę być i szczęśliwą i bogatą. Zwłaszcza, że istnieje jeszcze jedna możliwość, której oczywiście nikomu nie życzę: można być i biednym i nieszczęśliwym…

- Ale kobiety są chyba słabiej niż mężczyźni predestynowane do tej walki o pieniądze …

Hanna: - Przeciwnie. Myślę, że kobiety mają więcej atutów. Jesteśmy szczegółowe, otwarte na wyzwania, mocniejsze. Lepiej się organizujemy. Jesteśmy lepszymi inwestorami długofalowymi. Potrafimy się skupić na kilku rzeczach jednocześnie. Kobiecie wypada dziś być i ofiarą i kobietą sukcesu. Tylko po co być ofiarą, skoro można odnosić sukcesy i świetnie sobie radzić. Poza tym bycie kobietą było zawsze dla mnie jakąś siłą, miało moc. Wierzę w niesamowite możliwości każdej kobiety , a pomysły są wokół nas i czekają tylko na osobę, która idei nada kształt.

- I warsztaty mają nauczyć kobiety, jak to zrobić?

Hanna: - Miałam kiedyś takie marzenie – mieć działkę, na której będę mogła palić ognisko, kosić trawę, zapraszać znajomych. Nie wiedziałam jednak, jak to zrealizować, gdzie, z kim przedyskutować moje pomysły, obawy. To wszystko wykluwało się we mnie w bólach, z trudem docierało do mnie, że trzeba jasno określić cel, horyzont czasowy. To co było dla mnie najtrudniejsze, to pokonanie własnych, wewnętrznych barier, budowanie własnej niezależności. Bałam się kupując pierwszy kawałek ziemi w 2002 roku. Dzisiaj mam 4 kawałki ziemi (w tym gospodarstwo rolne) oraz dwa mieszkania pod wynajem. Odeszłam z firmy, doskonaliłam się w prowadzeniu szkoleń. Moje i męża oszczędności pozwalają nam wspólnie utrzymywać rodzinę, płacić kredyty, rozwijać się, realizować plany. A że wiele znajomych przychodzi dziś do mnie i mówi, że brakuje im wsparcia, wiedzy i śmiałości w podejmowaniu finansowych wyzwań, stąd pomysł szkoleń. A także stąd, że chcę podzielić się tym, czego doświadczam od kiedy rozwijam myślenie inwestycyjne. Chcę podzielić się swoją wiedzą osoby, która osiągnęła coś więcej. Chcemy z Renatą wydobyć potencjał uśpiony w kobietach, które zamiast wykorzystać szanse i możliwości, odkładają swoje plany i marzenia na później.

Renata: - W pierwszym etapie szkolenia chcemy położyć nacisk, na tzw. kwestie miękkie, na zbudowanie samoświadomości i podjecie działań. Poza tym, jak sama nazwa mówi, są to warsztaty, więc ich uczestniczki nie tylko zdobędą wiedzę, ale opracują już w trakcie zajęć indywidualne plany, np. określą poziom swojej wolność finansowej, opracują plan wyjścia z długów, nauczą posługiwać się wskaźnikami zadłużenia przychodu pasywnego, przez co określą miejsce, w którym się znajdują i wyznaczą kierunek działania. Warsztaty adresowane są do kobiet, które szukają swojego miejsca w świecie, gotowe są podjąć działanie oraz takich, które nie wiedzą, jak pokierować swoimi finansami. Przełamywanie barier może być bolesne, ale gdy już to zrobimy, to nasza podświadomość zapamięta, jak to robić, by osiągnąć cel. Poza szkoleniami chcemy także stworzyć grupę, w której kobiety nie będą musiały rozmawiać o robótkach ręcznych czy pieczeniu ciast, tylko będą mogły swobodnie dyskutować o pomysłach, pieniądzach, biznesie, będą wspierać się nawzajem w budowaniu niezależności. Chcemy zbudować środowisko dające narzędzia, być środowiskiem twórczym.

Bo Polki potrafią robić niesamowite rzeczy, ale boją się często uwierzyć w swoje możliwości.

- Uff, to brzmi prawie jak manifest finansowego feminizmu…

Hanna: - Feminizmu? Pewnie tak, choć ja uważam, że niepotrzebne są nam walki z facetami. Mój partner powinien być moim największym wsparciem i fanem. W końcu z kim mam jechać na wymarzone wakacje? Poza tym, kiedy kobieta jest najbardziej sexy? Kiedy ma to coś, błysk w oku, energię i śmiałość. Czyli gdy się realizuje, a jeszcze przy tym może zrobić coś dla rodziny, znajomych.

Renata: - Bycie kobietą jest oczywiście fantastyczne. Ale my lubimy facetów, cenimy ich pomysły i chęć bycia lepszym od każdej kobiety. Zresztą głęboko wierzymy, że w każdym mężczyźnie jest także trochę z kobiety. Dlatego gdyby chcieli, zapraszamy ich także na nasze szkolenia.

 

Autor:

Marek Nikodemski

Dziennikarz

13.10.2009

 

Kalendarz

«   lutego 2012   »
powtśczpisoni
  1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
    

więcej ...
coaching
Profinans
kosmetyka, uroda, zdrowie
Kwiat kobiecości
Książki
GIODO, ochrona danych osobowych, dane osobowe, bezpieczeństwo

Zapraszamy do programu partnerskiego kobieta-sukcesu.pl Program partnerski